środa, sierpień 23, 2017
Witamy w pawiookie.pl!

Zatrucia związkami azotu u ryb

Czyli - co robisz swoim rybom nie dbając o podstawowe parametry wody w akwarium?

Artykuł ten powstał, ponieważ coraz częściej odnoszę wrażenie, że nie każdy z akwarystów przywiązuje wagę do podstawowych informacji płynących z szeregu opracowań na temat cyklu azotowego, biologicznej filtracji w akwarium i podstawowych wymagań dla pielęgnicy pawiookiej trzymanej w sztucznym środowisku w naszych domach - w zawsze zbyt małych akwariach. Postaram się tutaj zamieścić informacje, które uzmysłowią czytelnikowi, czemu akwarium jest zawsze zbyt małe. Nie chodzi oczywiście o jego wielkość, wrażenie, jakie robi na znajomych, wygodę w poruszaniu się dla naszych podopiecznych. Nie chodzi o ilość litrów wlanych w to nasze szkło, ale o to, co z tego wszystkiego wynika, jeżeli chodzi o równowagę biologiczną, której niestety nie potrafimy zapewnić, a która jest w naturze normalna. Normalna, czyli ustalona na takim poziomie i oparta na takich zależnościach, że organizmy żyjące w naturze nie muszą borykać się z trudnościami płynącymi z niewłaściwego środowiska. Dodam tylko, że nie chcę nikogo obrazić zarzucając nieprofesjonalne podejście do hodowanych ryb, lecz w miarę rzeczowy sposób poradzić, co należy robić, aby nie dopuścić do błędu, lub błąd naprawić. Z drugiej strony cieszy fakt, że coraz więcej osób nie czuje obaw, przed zasięgnięciem porady, jeżeli z rybami jest coś nie tak. Zastanawia jednak i smuci to, że pewnie większa część akwarystów tego nie robi. Nie doszukuję się przyczyn, ale mam nadzieję, że coś poprawię.

 Podstawowe artykuły z naszego portalu, dotyczące tego tematu:

1. Zbiornik dla Oskarów (Rafał)
2. Cykl azotowy (kamyllo2)
3. Chemia wody (Flex)
4. Tajemnice i zagadki filtracji biologicznej (Łukasz Karczmarek)

Nieistotna jest kolejność, bo tak naprawdę, każdy opiekun pawiookich powinien te podstawy poznać. Wiem jednak, że nie zawsze tak jest i dlatego mamy potem problemy z tymi mocnymi, jak się zawsze sądziło, rybami. Problemy te nie są zakaźne, lecz właśnie wynikające ze zwiększonego stężenia związków cyklu azotowego w wodzie. Właściwie 50% wątków z naszego działu chorób u pawiookich opiera się o te za wysokie wartości stężeń.

Amoniak, azotyny i azotany to kolejne, istotne dla nas, etapy cyklu azotowego. Na nich się skupię, ale należy pamiętać, że to nie jest cała biologia wody w zbiorniku. Uproszczę ją nieco idąc tą ścieżką, bo właściwie zadbanie o odpowiednie poziomy tych związków, stanowi rozwiązanie problemów z masą innych, też niebezpiecznych (to też uproszczenie).

Amoniak (NH3) jest silna trucizną dla ryb. Wg danych z internetu każdy 1 kilogram ryby tropikalnej produkuje na dobę 500 mg jonów amonowych. W wodzie NH3 szybko dysocjuje do nieco mniej toksycznych jonów amonowych (NH4+). Stopień dysocjacji jest zależny głównie od pH wody i nieco mniej od jej temperatury. Dla temperatury 25 stopni Celsjusza zależność od pH przedstawia się mniej więcej tak:

pH %NH3 %NH4
6,0 (?) 0,0 100,0
7,0 0,8 99,2
8,0 5,7 94,3
8,5 15,6 84,4
9,0 35,0 65,0

Nie wnikając w charakter chemiczny amoniaku, jego wpływ na pH roztworu (bufor amonowy) itd. można wywnioskować, że związek ten jest bardziej szkodliwy w wyższym pH. Niższa temperatura wody zmniejsza nieco tą szkodliwość, dla odpowiednich wartości pH. Wynika to z większej zawartości tlenu rozpuszczonego w wodzie chłodniejszej.

Amoniak wnika do organizmu ryby przez nabłonek skrzeli. Powoduje to jego podrażnienie (skrzela są czerwone, purpurowe) i zwiększone wydzielanie śluzu. Drażni on także skórę, stąd zwiększa się jej powłoka śluzowa. Śluz nadmiernie jest też wydzielany przez nabłonek układu pokarmowego - ciągnące się odchody. Wymienione narządy ulegają zwyrodnieniu, potem martwicy, pojawiają się ubytki skrzeli, skóry, błony śluzowej przewodu pokarmowego. Zmiany dotyczą też narządów wewnętrznych, szczególnie wątroby i nerek. Uszkodzeniu ulegają naczynia krwionośne. Amoniak działa tez hemolitycznie, co objawia się spadkiem ilości erytrocytów we krwi. Powoduje to zwiększoną wrażliwość ryb na niedostatek tlenu (uszkodzone skrzela + zmniejszona wydolność krwinek) i duszność. Wrażliwsze na amoniak są młode ryby i narybek. Rozleglejsze i bardziej intensywne zmiany powoduje długotrwałe narażenie ryb na podwyższony poziom amoniaku w wodzie. Wysokie stężenia tego związku nie dają szansy by te zmiany powstały, ponieważ wtedy działanie amoniaku przedstawia się następująco:
- podniecenie ryb, potem uspokojenie
- skurcze mięśni, niespokojne pływanie, ruchy kołowe, wyskakiwanie z wody, potrząsanie płetwami, itp.
- pokładanie się ryb, śnięcia.

Zatrucie amoniakiem często nazywane jest branchionekrozą, czyli martwicą skrzeli.

Azotyny (NO2) i azotany (NO3). Utrzymywany stale wysoki poziom azotanów, lub obecność azotynów w wodzie powoduje u ryb upośledzenie funkcji i uszkodzenie narządów krwiotwórczych, wątroby, krwi, układu nerwowego. Azotany we krwi ulegają redukcji do azotynów, a te przeprowadzają hemoglobinę krwinek do methemoglobiny, co uszkadza erytrocyty i zwiększa się zapotrzebowanie ryb na tlen. Methemoglobina ma ciemną barwę, dlatego krew przybiera ciemny, brązowy kolor, taka też jest często barwa skrzeli. Azotyny są bardziej niebezpieczne dla ryb, niż azotany. Te pierwsze są gotowe do szkodliwego działania już, a azotany dopiero po redukcji, w znacznie wyższych stężeniach. Mechanizmy obronne organizmu nie są w stanie pokryć tego zapotrzebowania i może dojść do śnięcia ryb z uduszenia. Wcześniej oczywiście mamy do czynienia z nadmierna ilością śluzu na skórze i skrzelach, nabłonku p. pokarmowego, uszkodzeniem powyższych. Objawia się to dusznością, ciągnącymi się odchodami.

Sygnałem dla akwarysty powinien być na pewno osłabiony apetyt, lub jego brak. Charakterystyczne jest także niespokojne zachowanie ryb, ukrywanie się na widok opiekuna, płochliwość. Ryby czasem podpływają do pokarmu, ale niechętnie go spożywają, plują nim. Tracą tez charakterystyczne dla siebie ubarwienie, z reguły kolory blakną. Zatrucia amoniakiem i azotynami, najczęściej występują razem i ciężko jest je od siebie odróżnić. Objawy są podobne, dlatego do rozróżnienia przyczyny zatrucia niezbędne są testy.

Kilka cyferek dla posiadaczy testów akwarystycznych do pomiaru NH3, NO2, NO3:

próg szkodliwości (mg/l) dawka śmiertelna (mg/l)
NH3 0,2 1,0
NO2 0,5 2,0 (5,0)
NO3 50 100

 To są dane, które zebrałem z kilku stron w Internecie. Nie do końca osobiście się z nimi zgadzam. Konkretnie chodzi mi o azotany. Ich próg szkodliwości na pewno będzie niższy, tzn już od 40 mg/l, ale poziom śmiertelny śmiało można podciągnąć w górę o przynajmniej 25 mg/l, czyli 125 mg/l? Może nawet więcej, ale nie sprawdzajmy tego. Na pewno wartość ta zależy od wielu czynników konkretnego zbiornika.
Dawka śmiertelna dla azotynów jest nie do końca określona, stąd dwie wartości mocno różne. Bezpieczniej dla ryb trzymać się tej niższej.
Próg szkodliwości NH3 chyba bym obniżył... (kwestia dyskusji)

Zalecane poziomy powyższych związków w wodzie:
NH3 - 0 mg/l
NO2 - 0 mg/l
NO3 - do 20 mg/l

Zanim wystąpią problemy - profilaktyka:

- zaopatrzyć się w jak największy zbiornik.
- zapewnić wydajną filtrację mechaniczną (tylko ona nie wystarczy !!!)
- zapewnić wydajną filtrację biologiczną (kubełek), możliwie poszerzoną o usuwanie azotanów (hydroponika, plenum, denitrator ...)
- pamiętać o sprzęcie do napowietrzania wody (pompka, filtr, ruch powierzchni wody...)
- w nowo założonym akwarium pozostawić około 3 tygodni czasu na jego stabilizację biologiczną, przed wpuszczeniem ryb
- dobrać obsadę odpowiednią do wielkości zbiornika (lepiej za mało ryb, niż za dużo)
- zaopatrzyć się w testy akwarystyczne, do pomiarów poziomu związków azotu w wodzie (NH3, NO2, NO3)
- od wpuszczenia ryb systematycznie mierzyć poziomy w/w, częściej na początku, potem (po stabilizacji) już głównie azotany.
- karmić ryby ilością pokarmu, która nie pozwoli na jej zaleganie na dnie, ale do syta.
- reagować jak najszybciej na wykrywalne poziomy amoniaku i azotynów i na zbyt wysoki poziom azotanów
- systematycznie podmieniać pewną część wody w akwarium w ilości i częstotliwości wynikającej z testów wody. Pomiary powinny być wykonywane przed podmianą wody. Daje nam to szansę na poznanie parametrów zanim je zmienimy. Pozwoli to określić, czy nasze podmiany wykonujemy na czas. Poziom azotanów przed podmianą powinien być niższy niż 40 mg/l. Nie jest błędem zejście z tej wartości do np. 20 - 30 mg/l.
Podmiany wody powinno łączyć się z odmulaniem dna, zbieraniem odchodów ryb, gnijącej materii organicznej, resztek pokarmu - źródła amoniaku). Takie porządki robione częściej niż podmiany na pewno nie będą błędem. Sensowne jest użycie jako podłoża piachu, bo powierzchnia dla złoża biologicznego jest znacznie większa, niż przy żwirze o większej granulacji. Do tego łatwiej jest zbierać w/w resztki z dna, bo nie wpadają pomiędzy ziarenka piasku, lecz zbierają się na jego powierzchni. Jest łatwiej, czyściej i ładniej. Zanieczyszczenia trzeba jednak zbierać dość, często, bo mogą ulec rozdrobnieniu tak znacznemu, że wnikną w głąb piachu. Wtedy trzeba je usunąć wraz z częścią podłoża.

zatrucie_azotem_aCo robić, jak problem już jest?

- kup testy (NH3, NO2, NO3), jeżeli ich nie masz, zbadaj wodę
- silnie napowietrzaj wodę 24 godziny na dobę, temperaturę ustal na około 25 stopni Celsjusza.
- niektóre źródła podają, jako pomocne podanie do wody soli kuchennej (NaCl) w ilości 100 mg/l (czyli 1 gram na 10 litrów wody). Takie stężenie soli powinno utrudnić azotynom wnikanie do organizmu ryby. Jest to związane ze zmiana ciśnienia osmotycznego pomiędzy wodą a organizmem ryby.
- natychmiast podmień około 50% wody (odstana, wolna od azotanów - zbadaj to)
- na drugi dzień podmień znów 50% wody
- przed i po każdej podmianie zmierz poziom związków azotu
- na podstawie wyników pomiarów określ częstotliwość i ilość podmian w twoim zbiorniku.
- ogranicz na jakiś czas karmienie ryb, nie zupełnie, bo pokarm rybom jest potrzebny, o ile zechcą go jeść.
- zastanów się, co z twoją filtracją jest nie tak? Wykrywalność amoniaku i/lub azotynów świadczy o tym, że filtracja biologiczna jest za mało wydajna (świeży zbiornik, za słaba filtracja, brak złoża do filtracji biologicznej, zbyt częste mycie filtra (mechaniczny myć jak najczęściej, biologiczny jak najrzadziej), nadmiar zalegających resztek organicznych, za dużo ryb, za mały zbiornik...)
- Niewykrywalny poziom azotynów i amoniaku, ale obecność azotanów jest objawem dojrzałości zbiornika. Filtracja biologiczna jest sprawna i szybko zachodzi nitryfikacja, której owocem jest obecność azotanów. Pozostało utrzymać je na bezpiecznym poziomie. Jak? Wyniki testów i podmiany wody.

Na efekty w poprawie zdrowia ryb trzeba jednak poczekać. Ryby narażone na szkodliwe substancje potrzebują trochę czasu, aby organizm wrócił do normalnego funkcjonowania. Czas ten zależy od stopnia zmian w organizmie, kondycji ... Czasem starczy doba, czasem kilka tygodni.

Motywy i źródła:
- Internet
- www.pawiookie.pl
- "Choroby ryb", prof Maria Prost
- "Niezakaźne choroby tropikalnych ryb akwariowych", prof Jerzy Antychowicz
- Marek (King) coś chciał...
- problemy z naszymi rybami...

Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.