środa, luty 22, 2017
Witamy w pawiookie.pl!

600 litrów dla pawiookich krok po kroku

No i stało się, zapałałem wielką nieopanowaną miłością do Pielęgnicy Pawiookiej, klamka zapadła, proces decyzyjny zamknięty, wynik łatwy do przewidzenia: MUSZĘ JE MIEĆ!!

W tym momencie rozpoczęły się schody: żona orzekła: nie ma mowy, żebyś ze stojącej w domu 640-stki wywalił wszystko, skalary, ziele, za dużo zachodu i utopionej w zbiorniku kasy. Jedyna możliwość jaka pozostała to nowy zbiornik, ale tu znowu problem, orzeczenie Domowego Sądu Najwyższego: nie ma mowy, nie ma miejsca, wybij sobie z głowy. Zrozpaczony myślałem z miesiąc co by tu zrobić, w końcu wymyśliłem, że przecież mam jeszcze jedno miejsce, w którym spędzam co najmniej tyle samo czasu co w domu (może nawet więcej) : praca!! Moje biuro!! Wywalić tylko z 200 segregatorów i już jest miejsce. Rozanielony ruszyłem do działania, przyjąłem kilka podstawowych założeń, wg których dalej postępować miały prace i czynności

- obsada: 2 - 4 Pawiookie i 2  3 duże zbrojniki Gibbiceps lub Liposarcus, a więc litraż akwarium co najmniej 500 litrów, po dokonaniu pomiarów okazało się, że da się postawić trochę ponad 600 l

- osprzęt: jak najwięcej technik DIY dostępnych na miejscu pracy (market budowlany branży DIY), obniży to koszty i zapewni większą elastyczność w działaniu i projektowaniu niż gotowe rozwiązania dostępne w sklepie, no i co niebagatelne: da satysfakcję z pracy rąk własnych

- aranżacja: brak roślin, prostota taniość i łatwość dostępnych materiałów: drewno i kamienie odpowiednio duże, by Pawiookie nie mogły ich przemieszczać.

Warunki lokalowe wymusiły zbiornik o wielkości: 170 cm x 60 cm x 60 cm

1. PRACE STOLARSKO-MEBLARSKIE

Przystępujemy do działania. Wszystko wymierzone, szkło zamówione, rozpoczynamy budowę szafki. Stanowi ją blat postformingowy grubości 40 mm wsparty na 5 stalowych nogach meblowych średnicy 100 mm. Na szafce zmieści się tylko akwa, a pod szafką wejść musi zabudowa elektryczna i hydrauliczna.

Image
fot. Marek Król


Z lewej strony za 3 przesuwnymi drzwiami zmieści się cała technika, a z prawej znalazło się nawet miejsce na małą lodóweczkę, żerełko dla ryb blisko, no i dla mnie da się co nieco schłodzić ;).

2.ZASILANIE.

Kolejny krok, projektowanie i wykonanie instalacji elektrycznej:

Image
fot. Marek Król

 Jestem zwolennikiem dzielenia obwodów: 1 bezpiecznik = jedno urządzenie w akwarium, dzięki temu bezpieczniki mogą służyć jednocześnie za wyłączniki, a zwarcie w jednym obwodzie odłącza tylko jedno urządzenie.
Zaplanowałem 6 obwodów, zabezpieczonych bezpiecznikami nadprądowymi S191 B 6A.
Obwody to: oświetlenie dzienne, oświetlenie nocne, filtracja, ogrzewanie, UV i napęd filtra hydroponicznego. Obwody oświetlenia sterowane są czasowo, poprzez wyłączniki elektroniczne z podtrzymaniem pamięci, dzięki temu przy zaniku zasilania nie rozprogramowują się tak jak mechaniczne. Pozostałe obwody mają stałe zasilanie 24 h na dobę.

3. OCZYSZCZALNIA BIOLOGICZNA

Szafka stoi, elektryka gotowa, pora pomyśleć o najważniejszym w zbiorniku obwodzie, o filtracji.

Najpierw filtracja tlenowa

Zapewnią ją 2 kubły po 20 l każdy, wpięte jeden za drugim. Pawiookie, to straszne brudasy, więc w pierwszym kuble jest tylko gąbka, 20 litrów gąbki, nic się nie przedrze do drugiego kubła poza wodą. Cel jest taki by często czyścić tylko pierwszy kubeł, drugi z biologią pozostawić nie ruszany jak najdłużej, jak się da to nawet rok. W drugim kuble za wypełnienie służą: Lawalit, Zeolith, Bioceramika, Biobale.

Każda z 2 beczek wyjściowo stanowi kompletny filtr mechaniczno biologiczny renomowanej niemieckiej firmy (nazwy nie wymienię, żeby o reklamę nie zostać posądzonym). Jest to jedyny znany mi filtr dedykowany do oczka wodnego, który nie dość, że kompletny (beka, głowica napędzająca, media mech/biol, lampa UV, węże i złączki podłączeniowe)to na dokładkę posiada po złożeniu hermetyczną obudowę i może być umieszczony poniżej lustra wody. Całość w sumie moim zdaniem stanowi niezłą cenowo alternatywę dla kubłów typowo akwariowych. Ale wracajmy do beczek, bo z zestawów przydały mi się tylko one (głowice też użyłem, ale do czego innego: 1 głowica napędza hydroponikę, 2 używam okazyjnie z wielką gąbą do klarowania wody w zbiornikach). Bebechy wywaliłem bo w oryginalnej konfiguracji zmniejszały powierzchnię wkładów do jakichś 10l, a mnie zależało, żeby wcisnąć jak najwięcej mediów, szczególnie do biologa, więc konfiguracja z napędem głowicą wewnątrz filtra odpadła, a napęd głowicą z akwarium odpadł z powodu jej wielkości i brzydoty. Kubły były fabrycznie nawiercone, niestety... bo moim zdaniem nie jest zbyt szczęśliwym (dla moich potrzeb) umieszczenie wlotu i wylotu na jednej ścianie, ale cóż... W otwory pasowały akurat standardowe śrubunki mosiądz/PVC z możliwością przejścia na klejonkę PCVC lub wąż, pozostało zamontować tylko w pokrywie odpowietrznik automatyczny i już: otwieramy zawór spustowy, kubły napełniają się grawitacyjnie po sam brzeg, automatycznie się odpowietrzając, pompa w ruch i na 3 biegu woda wypadająca z deszczowni mogła by być używana do cięcia stali...

Image
fot. Marek Król

 Powyższy schematyczny rysunek przedstawia kierunki obiegu wody w zespole filtrów, z prawej mamy filtr mechaniczny, do którego woda z akwarium wchodzi wlewem na dole, przemieszcza się do góry, z górnego przelewu wędruje wężem do wejścia na dole filtru biologicznego, znów przemieszcza się przez złoża do góry i wychodzi górnym przelewem na zasilającą obieg pompę CO. 
Całościowy obieg wody w systemie filtracyjnym zbiornika prezentuje poniższy schemat:

Image
Rys. Rafał Wasiak

Woda wpływa do systemu filtracyjnego poprzez 4 umieszczone w dnie koszyki wlotowe, następnie dostaje się do beczki filtra mechanicznego, po czym do beczki filtra biologicznego, skąd przez pompę CO wypychana jest w górę i poprzez lampę UV dostaje się do deszczowni na tylnej ścianie zbiornika. Poniżej zdjęcia poszczególnych części składowych tego systemu:

Image
fot. Marek Król

1 z 4 koszyków wlotowych wody do filtrów umieszczonych w dnie zbiornika

Image
fot. Marek Król

Widok instalacji wlotu wody ze zbiornika, to tutaj dostaje się woda z koszyków wlotowych.

Image
fot. Marek Król

20 l prefiltr gąbkowy w układzie filtrów

Image
fot. Marek Król

20 l przyszły biolog + media, sporo tego

Image
fot. Marek Król

Napęd całości, pompa CO Grundfos trzybiegowa, Typ UPS 25-60 180

Image
fot. Marek Król

Kubeł w wersji prawie ostatecznej. Ponieważ 20 litrowa beka z wypełnieniem będzie swoje ważyć, to wzorem Aquaela zaopatrzona zastała w kółka, wlot i wylot w zawory z mufą rozłączeniową, no i oczywiście odpowietrznik automatyczny w pokrywie.

Image
fot. Marek Król

Deszczownia umieszczona wzdłuż całej tylnej ściany zbiornika.

Image
fot. Marek Król

Deszczownia w całej okazałości, jak widać jest to nawiercona rura PVC.

Filtracja hydroponiczna.

Ponieważ jestem wielkim fanem hydroponiki jako elementu filtracji zarówno tlenowej jak i utylizującej Azotany, to nie mogło jej zabraknąć także i w tym zbiorniku.
Zespół filtra hydroponicznego stanowią dwie donice balkonowe długości 60 cm każda, zanurzone w wodzie akwariowej. Na początku obieg wody w hydroponice wymuszany miał być poprzez mieszczoną za hydroponiką deszczownię, jednak z czasem uznałem to rozwiązanie za mało satysfakcjonujące, a poza tym, wciąż pałętała mi się pod biurkiem 55 Watowa głowica fontannowa, tym samym powstała hydroponika z częściowo zanurzonym w wodzie akwariowej i dodatkowo zraszanym złożem:

Image
fot. Marek Król

Umieszczone w ramie obudowy donice hydroponiki, przez środek biegnie deszczownia napędzana głowicą fontannową.

Image
fot. Marek Król

Napęd hydroponiki.

Image
fot. Marek Król

Po obsadzeniu.

4. NIECH STANIE SIĘ ŚWIATŁOŚĆ.

Pokrywa oczywiście własnej roboty. Ta konkretnie zrobiona jest ze stelaża aluminiowego z przynitowanym pokryciem z komorowego PCV (materiał taki jak na daszki przed wejściem do domu), całość pokryta folią meblową w kolorze szafki.

Ponieważ, z racji charakterku pawiookich, w zbiorniku nie będzie roślin to nie byłem mocno ograniczony w doborze rodzaju oświetlenia, dlatego całość stanowią diodowe i świetlówkowe lampy Typu GU 10 zasilane napięciem 230 V, dało to łatwość montażu i niski poziom komplikacji przy projektowaniu i budowie oświetlenia. No i udało się uzyskać ciekawy efekt mrocznej tajemniczości :).

Image
fot. Marek Król

Lampy

Image
fot. Marek Król

Efekt wewnątrz zbiornika.

Uff&.. skończyłem, teraz pozostało już tylko czekanie na mieszkańców, a ci mam nadzieję już pakują się do drogi w dalekiej Tajlandii.

Image
fot. Marek Król
Image
fot. Marek Król


Autor: Marek Król
 na podstawie doświadczeń własnych

Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.