poniedziałek, maj 29, 2017
Witamy w pawiookie.pl!

Doniczkowiec

Doniczkowiec to jeden z najbezpieczniejszych i wartościowych pokarmów w diecie ryb. Należy dodać do tego łatwość jego hodowli, i bardzo dużą wydajność takiej własnej hodowli. W artykule zajmiemy się tylko jego hodowlą. Pominiemy wartości odżywcze i systematykę gatunku, gdyż artykułów na ten temat zostało napisanych już mnóstwo.

Co będziemy potrzebować do hodowli?
  1. Pojemnik - najlepiej plastikowy, głęboki na 20 do 40 cm, wielkość dowolna, jednak nie mniejszy niż kuweta fotograficzna, koniecznie przykrywany. Osobiście hoduje doniczkowce w pojemnikach na bieliznę, które to można bez problemu kupić hipermarketach za nie duże pieniądze. Im większy pojemnik, tym dłużej będzie nam służyć hodowla i na odwrót, im mniejszy tym częściej będziemy musieli taką hodowlę odnawiać. Oczywiście większy pojemnik, oznacza również większą wydajność hodowli.
  2. Ziemia - potrzebne będą 2 rodzaje ziemi: Torf - czysty, kwaśny ogrodniczy, bez problemu do dostania w każdym sklepie ogrodniczym; Ziemia do wysiewu nasion - nadaje się najlepiej z tego powodu, iż zawiera mało nawozów i domieszek chemicznych, które mogą spalić młode "siewki". Z tych samych względów nadaje się również dla naszych doniczkowców.
  3. Porcja zarodowa - może być taka ze sklepu zoologicznego, lub poprosić kogoś kto już hoduje doniczkowca o taką porcję zarodową. Należy dodać że dużo lepiej zaczynać hodowlę z porcją zarodową od kogoś niż doniczkowcem zakupionym w sklepie sprzedawanym w woreczku foliowym, zalanym wodą.
Jak zacząć?

Na dno pojemnika wsypujemy torf. Ma on zajmować około 20% głębokości pojemnika. Resztę przestrzeni wypełniamy ziemią do wysiewu nasion. Zwilżamy obficie ziemię i w zasadzie jesteśmy już gotowi na wprowadzenie porcji zarodowej.

Pojemnik hodowlany. Fot. Sławomir Nazimek

Proszę pamiętać że doniczkowiec lubi wilgoć, ale nie lubi wody. Ziemia musi być utrzymywana w konsystencji wilgotnej, ale absolutnie nie może być mokra. Jak zwilżać ziemie? Najłatwiej było by spryskiwaczem, jednak osobiście nie polecam tego sposobu, gdyż sprawia on że doniczkowiec chowa się w głębszych partiach ziemi, a na tym nam zależy najmniej. Osobiście rozwiązałem ten problem tak, że w rogach pojemnika mam wybrane odrobinę ziemi, i co jakiś czas właśnie tam wlewam odrobinę wody (nadaje się zwykła kranówa). Woda wlana w rogi, szybko rozprowadzi się po całym pojemniku, a że jest on szczelnie zamknięty wilgoć utrzymuje się bardzo długo.

Temperatura w jakiej najlepiej żyje i mnoży się doniczkowiec, to 15-22 oC. Doskonale nadają się do jego hodowli piwnice, gdzie zazwyczaj takie temperatury są na co dzień bez zbędnych zabiegów.

Czym karmić doniczkowca?

Można praktycznie wszystkim co miękkie. Rozgotowane warzywa, pasztet, rozmoczony chleb... Ja jednak od dłuższego czasu używam karmy dla psów, czasem dla kotów, w zależności jaką kupie i nie ma to najmniejszego znaczenia. Kupujemy tą która jest najtańsza.

Gdy hodowla jest słabo rozwinięta, zakopujemy kulki karmy kilka cm. pod ziemią. W miarę jak hodowla się będzie rozwijać, zaczynamy układać pojedyncze kulki karmy na wierzchu ziemi, aby zmusić doniczkowca do wyjścia na sam wierzch. W dobrze rozwiniętej hodowli, na zjedzenie kilku kulek karmy, doniczkowcowi wystarcza doba. Kulki mają jeszcze tą zaletę że najmniej ze wszystkich pokarmów brudzą ziemię, a podaje się je bezpośrednio, bez namaczania. Bardzo szybko stają się miękkie wciągając wilgoć która jest w pojemniku.

Karmimy tak aby jedzenie nie pleśniało. Jeśli kulki zostały zjedzone, od razu dokładamy nowe. Jeśli są jeszcze jakiś resztki, czekamy aż ziemia całkowicie się oczyści, czyli aż doniczkowce zjedzą wszystko.

Gdy hodowla "zaskoczy" jest bardzo wydajna, a doniczkowce namnażają się niezwykle szybko. Praktycznie nie jesteśmy w stanie jej zniszczyć, nawet odbierając codziennie spore porcje doniczkowca. Osobiście z jednego pojemnika, jestem w stanie karmić codziennie 15 dorosłych dyskowców (traktując to hipotetycznie, bowiem wiadomo że codzienne podawanie rybom doniczkowca prowadzi do ich otłuszczenia

Jak oddzielić doniczkowca od ziemi, gdy chcemy skarmić nim ryby?

Sprawa okazuje się bardzo prosta. Na noc wrzucamy dwie kulki jedzenia obok siebie. Na drugi dzień w miejscu gdzie było podane jedzenie mamy olbrzymią kulę doniczkowca, którego można wyciągnąć łyżeczką, widelcem itp. Kula doniczkowca, jest już praktycznie czysta, gdyż robaki, ocierają się o siebie, odrzucając ziemię na bok.

Doniczkowce zwabione pokarmem w jedno miejsce. Fot. Sławomir Nazimek

Proszę pamiętać że hodowla musi być dobrze rozwinięta. Niektórym na "rozpędzenie" hodowli potrzeba 3,4 miesiące a innym pół roku. Po czym poznać że hodowla jest już dobrze rozwinięta? Jeśli wrzucimy jedzenie w jakiekolwiek miejsce w pojemniku, i na drugi dzień będzie już tam doniczkowiec zamiast jedzenia to hodowla jest już dobrze rozwinięta i nadaje się do odbierania doniczkowca dla ryb.

Autor: Sławomir Nazimek (znany niektórym jako vega1)
Artykuł powstał na podstawie doświadczeń autora.

{visualrecommend}

{mos_fb_discuss:11}

Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.