wtorek, lipiec 16, 2019
Witamy w pawiookie.pl!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Korzeń
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Korzeń

Odp:Korzeń 24/01/2012 19:19 #43369

Rafal napisał:

Bakterie - tych chcę w akwarium jak najwięcej - na korzeniu bytują te, które są odpowiedzialne za przemiany wszelkie, a nie chorobotwórcze - chyba że pochodzą z oczka wodnego z chorymi rybami

Rafał


Lub nosicielami o czym nie musimy wiedzieć.

Żywy korzeń tak- ale ze zbiornika bezrybnego.
  • Beni182
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 210
Ostatnio zmieniany: 24/01/2012 19:22 przez Beni182.

Odp:Korzeń 24/01/2012 19:32 #43370

Beni182 napisał:
(...)

Lub nosicielami o czym nie musimy wiedzieć.

Żywy korzeń tak- ale ze zbiornika bezrybnego.


Tak - dlatego swoje "zaszczepiacze" pozyskuję zawsze z okresowo zalewanych cieków leśnych ("strumienie" po roztopach), które latem nie istnieją - bo wysychają. Wtedy mam pewność.

Obecność ryb w zbiorniku zawsze jest potencjalnym zagrożeniem - można mieć szczęście, można go nie mieć.

Sytuacja z wyparzaniem korzenia też nie jest idealna - zabicie zwierząt bytujących w drewnie jest swoistą bombą biologiczną - po włożeniu wyparzonego korzenia wszystko to zaczyna gnić.

Korzeń ze zbiornika z rybami - imo rozwiązania są wówczas dwa:
- wysuszyć - tu można się zastanawiać czy nie powstaną formy przetrwalnikowe, chyba że suszenie będzie przebiegać szybko - ale z następczym namoczeniem w np beczce - żeby zgniło to co ma zgnić
- włożyć od razu do wspomnianej beczki, gdzie to, co potencjalnie chorobotwórcze powinno z braku żywiciela zdechnąć, i po np miesiącu (im dłużej tym lepiej) do akwa.

Rafał
  • Rafal
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 4325

Odp:Korzeń 24/01/2012 20:10 #43371

J jak miałem jakiekolwiek drewno czy kamień, ale głównie drewno, lałem zawsze wrzątkiem z solą, z jakaś 1 łyżka na litr. Zawsze było git, tylko po tej soli jeszcze wrzątkiem dolać, żeby ta sól nie została. Pozdrawiam
  • Adrianno
  • Offline
  • Użytkownik (1 ostrz.)
  • Posty: 111

Odp:Korzeń 24/01/2012 22:03 #43378

Rafal napisał:
Beni182 napisał:
(...)

Lub nosicielami o czym nie musimy wiedzieć.

Żywy korzeń tak- ale ze zbiornika bezrybnego.


Tak - dlatego swoje "zaszczepiacze" pozyskuję zawsze z okresowo zalewanych cieków leśnych ("strumienie" po roztopach), które latem nie istnieją - bo wysychają. Wtedy mam pewność.

Obecność ryb w zbiorniku zawsze jest potencjalnym zagrożeniem - można mieć szczęście, można go nie mieć.

Sytuacja z wyparzaniem korzenia też nie jest idealna - zabicie zwierząt bytujących w drewnie jest swoistą bombą biologiczną - po włożeniu wyparzonego korzenia wszystko to zaczyna gnić.

Korzeń ze zbiornika z rybami - imo rozwiązania są wówczas dwa:
- wysuszyć - tu można się zastanawiać czy nie powstaną formy przetrwalnikowe, chyba że suszenie będzie przebiegać szybko - ale z następczym namoczeniem w np beczce - żeby zgniło to co ma zgnić
- włożyć od razu do wspomnianej beczki, gdzie to, co potencjalnie chorobotwórcze powinno z braku żywiciela zdechnąć, i po np miesiącu (im dłużej tym lepiej) do akwa.

Rafał



Ja tak się zraziłem do rzeczki wysychającej gdy odkryłem trochę wyżej śmietnisko, i na całej długości odpady z jakiejś huty.Nie wiem czy to jakoś szkodzi jednak ilość dziwnych ładnych "czarnych " kamieni z ciekawymi dziurami wyjaśniła się gdy kilka miało w sobie jeszcze ślady rdzy i metalu.Jeden o mały włos znalazł by się w akwarium- nie wiem czy to źle ale myślę ,że tak bo związki metali raczej toksyczne są.

Co do tej bomby ekologicznej i gnicia korzenia to korzeń po wyparzeniu nie gnije robaczki zwykle tylko te co się już wgryzły tylko bo inne odpadają po spłukaniu wodą , a bakterie po zwykłym sparzeniu i tak duża część jakoś daje rade bo taki korzeń dojrzewa znacznie szybciej niż pieczony,lub gotowany.

Co do tych bakterii chorobotwórczych to polecam metodę z wymoczeniem w beczce sam tak robię suszę potem mocze płukam sparzam i akwa.
  • Beni182
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 210
Ostatnio zmieniany: 24/01/2012 22:05 przez Beni182.

Odp:Korzeń 24/01/2012 22:07 #43379

Beni182 napisał:
Ja tak się zraziłem do rzeczki wysychającej gdy odkryłem trochę wyżej śmietnisko, i na całej długości odpady z jakiejś huty.Nie wiem czy to jakoś szkodzi jednak ilość dziwnych ładnych "czarnych " kamieni z ciekawymi dziurami wyjaśniła się gdy kilka miało w sobie jeszcze ślady rdzy i metalu.Jeden o mały włos znalazł by się w akwarium- nie wiem czy to źle ale myślę ,że tak bo związki metali raczej toksyczne są.(...)


Ja jestem puszczański - więc korzystam z cieków wodnych położonych w głębi Puszczy Kampinoskiej - swoją drogą ciekawe zwierzaki bywają w tych wodach - chociażby duże ilości przekopnic wiosennych.

Beni182 napisał:
Co do tych bakterii chorobotwórczych to polecam metodę z wymoczeniem w beczce sam tak robię suszę potem mocze płukam sparzam i akwa.


No a tu nie mogę zrozumieć - skoro wysuszyłeś a potem dojrzewasz korzeń w beczce - to po co go sparzasz? - Co mógłbyś zawlec z beczki?

Rafał
  • Rafal
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 4325

Odp:Korzeń 24/01/2012 22:20 #43380

No tak. Zapomniałem rejony puszczańskie to inna sprawa.

Kurcze chyba tych choróbsk się obawiam i to dopiero niedawno do mnie dotarło w zasadzie w tym roku się przekonałem wreszcie.

Jak inaczej wyjaśnić fakt jak gość ma akwarium ze 200 litrów 4 pawiookie i kilka innych ryb , azotany szaleją ,ryby karłowate itd.Powinny być bardzo podatne na choroby i mu żyją.

A ja biologia , do żarcia świerszcze, podmianki, testy , wkładam korzeń i choroba ... i strata masy ryb .Najpierw jedno akwarium , przerwa miesiąc spokój potem drugie,kolejne...

To w końcu zmieniłem moje uparte zdanie dotyczace dobra bakterii biologi żyjątek itp.

A kolega mówił wyparz w piekarniku ,ale szkoda było biologii, to ją miałem:/ po dziurki w nosie.

Jednak dalej ogólnie jestem zwolennikiem biologii i odstąpienia od odkażania.Korzeni i żywca nie dotyczy
  • Beni182
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 210
Ostatnio zmieniany: 24/01/2012 22:34 przez Beni182.

Odp:Korzeń 24/01/2012 22:34 #43382

Beni182 napisał:
(...)To w końcu zmieniłem moje uparte zdanie dotyczace dobra bakterii biologi żyjątek itp.


Rozumiem powody, ale nie rozumiem realizacji. Układ sterylny jest niemożliwy. Tam, gdzie nie ma saprofitów wchodzą "obcy", zwykle wywołujący choroby. Funkcjonuje to wszędzie - chociażby na swojej skórze hodujesz masę bakterii, które tworzą tak naprawdę tarczę przed intruzami. To samo (jeszcze lepiej wyrażone) dzieje się w kiszkach - eksterminacja tychże bakterii, spowodowana chociażby podawaniem doustnym antybiotyków (z powodu chociażby zapalenia dróg oddechowych) powoduje zasiedlanie przewodu pokarmowego innymi, obcymi bakteriami i w efekcie sraczkę. Drożdżyca pochwy czy innych śluzówek - sytuacja analogoczna. Elementem leczenia takich stanów jest podawanie "dobrych" (czytaj - typowych dla danej okolicy) bakterii.

W akwarium zależy Ci na pełnym łańcuchu pokarmowym, pozostającym w równowadze. Pewna ilość detrytusożerców odbarcza Cię z odmulania, stosowne grupy bakterii przerabiają to, co pozostanie po detrytusożercach. Jałowość środowiska (ryba plus woda) raz że jest niemożliwa, dwa - powoduje większe kłopoty w wyniku niekontrolowanego rozrostu przypadkowej grupy, która niechcący trafi do akwarium.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia stymulacji odporności - organizm nie narażony na stymulację swojego układu immunologicznego kontaktem z potencjalnymi patogenami - ma gorszą odporność. Tu jako przykład - dzieci z pogranicza marginesu. Są wprawdzie niedożywione, ale na infekcje zapadają stosunkowo rzadko. Czemu? Bo nikt się specjalnie nie przejmuje gilem - przychodzą do lekarza z poważnymi infekcjami - zapalenie oskrzeli minimum. Wychuchane dzieciaki, tłuste, dobrze ubrane, koczują w przychodni non stop. Z drugiej strony - chociażby ja. Badam codziennie kilkadziesiąt osób, ze względu na miejsce pracy połowa z nich ma infekcję. Choruję (w sensie infekcyjnym) raz w roku. Nie dlatego, że czymś się faszeruję, tylko dlatego że mój układ immunologiczny jest ciągle tresowany nowymi wyzwaniami. Nie oznacza to, że z premedytacją połknę cudzego tasiemca, ale kontakty z patogenami dróg oddechowych czy skóry mam non stop.

Rafał
  • Rafal
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 4325

Odp:Korzeń 24/01/2012 22:47 #43383

Dokładnie to samo mówiłem mu ja jak go wkładałem.


Jeszcze wspominałem o alergiach które pojawiają się podobno z powodu nie obciążania organizmu i sterylnymi warunkami. Organizm zaczyna bronić się wtedy przed neutralnymi substancjami bo przyzwyczajony do pewnego oporu środowiska szuka na siłę tych złych bakterii.

Prawda jest taka , dokładne odkażenie jednak by mogło uchronić mnie przed tą epidemią.

Rafał ciężko mi bronić tego stanowiska bo jak mówię zmieniłem zdanie w tym roku, jeszcze sie w nim znacząco nie utwierdziłem , a jestem zwolennikiem tych teorii co głosisz.Jednak nie w tym przypadku.Akwarium to jednak sztuczny zbiornik gdzie łatwo o epidemię, i plagę danego gatunku o co w naturze znacznie ciężej.
  • Beni182
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 210
  • Strona:
  • 1
  • 2
Wygenerowano w 0.24 sekundy
Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.