wtorek, maj 21, 2019
Witamy w pawiookie.pl!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Eutanazja ryb
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Eutanazja ryb

Odp:Eutanazja ryb 13/04/2011 16:26 #34990

Witajcie.
Zanim dobijemy męczącą się rybkę warto rozważyć czy aby na pewno nie uda się jej uleczyć.Nie macie wątpliwości? To czytajcie:

Marzec tego roku, kolega dzwoni żeby mu złowić karasia na żywca.Karaś złowiony ja widzę się z kolegą on mówi postaw to wiadro pod blokiem ja za chwilkę przyjadę samochodem to go sobie zabiorę.Jest wtorek godzina 22, wracam patrzę no wiadro puste zabrał karasia -oki, zabrałem puste wiadro z wodą do domu.Sobota godzina 15 tata do mnie przychodzi -" co ty cholera jakąś rybę męczysz w ogródku ? Wybiegam patrze karaś- żyje ledwo ale jednak.Kolega myślał ,że ja go gdzieś zabrałem jednak, ja myślałem ,że kolega go wziął. Karaś wyskoczył i wytrzymał od wtorku do soboty bez wody przy czym piątek był nawet słoneczny. Szybko do wody go- mocno poobcierany prawie nie oddycha(cała głowa mocno wysuszona pyskiem nie rusza tylko pokrywy skrzelowe się odchylały) ale mówię skoro tyle wytrzymał to może jeszcze da radę. Następnego dnia karaś pływa w pionie normalnie jak zdrowa ryba!!!

historia druga:

Akwarium nagle choroba. Objawy między innymi odstające łuski, książka czytanie -pasuje do tej i tej choroby (nazwa jakaś łacińska). Leczenie rybka zdycha potem kolejna zdycha potem kolejna zdycha...W opisie choroby napisane - rybki zabić rośliny spalić żwir wyrzucić akwarium odkazić tym i tym. Można też próbować kuracji tym i tym środkiem.Nagle jedna z ładniejszych i wyjątkowo zdrowych rybek od narybku wyhodowana ma pierwsze objawy- dylemat zabić ulubiona rybkę czy nie ? Decyzja spróbujemy- te same leki co poprzednio plus masę innych wszystko na 3 litry wody dawka jak na 100litrów rybka wpuszczona obserwowanie(praktycznie nie było jej widać w tej zupie) z zegarkiem w reku 15 minut wyjęcie wpuszczenie do akwarium. Efekt - rybka płetwy poparzone, nie chce jeść (przez miesiąc!!) pływa pod powierzchnia łapie powietrze objawy choroby ustępują rybka zdrowa jednak już zawsze nie była taka ładna jak wcześniej. Barwy bledsze , chudsza, ale żyła jeszcze dłuugo (zachorowała jako młody dorosły osobnik).

Teraz tak szczerze czy spodziewali byście się że karaś wytrzyma tyle dni leżąc na ziemi w kwiatkach?Ja jak go zobaczyłem to chciałem już go dobić ...
Jak całe akwarium by padało jak muchy po kolei nic by nie pomagało, a w książce czy to na internecie nie ważne gdzie wyczytali byście ,że te objawy ma choroba uważana za nieuleczalną- co byście zrobili?

PAMIĘTAJCIE EUTANAZJA TO OSTATECZNOŚĆ!!! Ryby to dzikie stworzenia często bardziej odporne niż nam się wydaje.

P.S Kiedyś złowiłem szczupaka co miał wrośnięta kotwiczkę w oba boki ,a środek kotwicy tkwił w jelicie wraz z przyponem stalowym.Myślę, że żaden człowiek by nie przeżył bez pomocy lekarza z przebitym jelitem -zapalenie otrzewnej to bardzo poważny stan -szczupak żył był trochę chudszy bo pewnie dłuuugo się nie odżywiał ale jak go złowiłem miał już okonia w żołądku i połakomił się na moją przynętę, a rany były już zarośnięte.
Dalej tacy pewni czy nie da się uratować zwierzaczka? Jeśli jednak nie -może warto spróbować niż go dobijać dla świętego spokoju.Przepraszam jeśli kogoś uraziłem ,ale zauważyłem taką tendencję, "aa i tak nie przeżyje dobije ją i problem z głowy".
Ktoś kiedyś zaryzykował leczenie i odkrył ze ten lek działa może warto być tym kimś?
  • Beni182
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 210
Ostatnio zmieniany: 13/04/2011 16:29 przez Beni182.

Odp:Eutanazja ryb 13/04/2011 17:09 #34992

Niby wszystko jasne,napisałeś tu raczej o woli przetrwania .Niestety śmierć nie zna litości i czasami jest jedyną drogą wyjścia z sytuacji.
O wytrzymałości nie będę się rozpisywał bo sam znam dobitny przypadek mojego przyjaciela Flexa.U Kamila nadal żyje.Cud chyba...
Zaczęło się podobnie jak u Pardosa,od małej nadżerki na nozdrzach i okolicy głowy i trwało rok zanim zdechła.Celowo wspominam ten przypadek,bo od tego zaczęła się ta rozmowa.
W teorii czasami wygląda wszystko niby jasne.
W praktyce jak postąpimy czasami bardziej decyduje to co wyniesiemy z domu i to jakie mamy podejście i wrażliwość na chorobę i ból.
A,czasami jest po prostu bezsilność.
  • Rysiek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1182
Pozdrawiam
Paweł rysiek Rycharski

youtu.be/QZ9rgR5PpRM
Ostatnio zmieniany: 13/04/2011 17:10 przez Rysiek.

Odp:Eutanazja ryb 14/04/2011 09:08 #34998

Odeszła dzisiaj w nocy...
  • Pardos
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 206

Odp:Eutanazja ryb 14/04/2011 16:29 #35003

Stwierdziłeś coś oprócz tego co napisałeś wcześniej?
Szybko zakończyła egzystencję.Wygląda na jakiś inwazyjny przebieg.Nagle i szybko coś ją potraktowało.
  • Rysiek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1182
Pozdrawiam
Paweł rysiek Rycharski

youtu.be/QZ9rgR5PpRM

Odp:Eutanazja ryb 14/04/2011 16:31 #35004

Dobrze, że dłużej się nie męczyła bo nie mogłem już patrzeć.
Właściwie to nic nie zauważyłem. Wrzucę później kilka zdjęć.
  • Pardos
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 206

Odp:Eutanazja ryb 14/04/2011 19:39 #35019

Robisz sekcje?
  • corleone
  • Offline
  • Użytkownik (2 ostrz.)
  • MJ
  • Posty: 2603

Odp:Eutanazja ryb 14/04/2011 20:28 #35024

corleone napisał:
Robisz sekcje?

Nie znam się na tym.
  • Pardos
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 206
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Wygenerowano w 0.18 sekundy
Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.