środa, listopad 13, 2019
Witamy w pawiookie.pl!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Cudem zdobyte - Channy.
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Cudem zdobyte - Channy.

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 24/05/2011 22:35 #36015

Tam było jasno i bez garbników, bodajrze 4 x T5 80 W 6500 st. K. Żadnych dodatkowych garbiników, kamera w aparacie ni miała ustawień ręznych... Osobiście nie nawidzę ciepłego światła. Statram się od jakiegoś już czasu, oświetlenie ustawiać w okolicach 12000 - 15000 K.


mAREK
  • King
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1596

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 25/05/2011 07:15 #36017

Czyli Marku niebieskie aż prawie białe?? Dasz jakąś fotkę takiego baniaka?
  • corleone
  • Offline
  • Użytkownik (2 ostrz.)
  • MJ
  • Posty: 2603

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 25/05/2011 10:54 #36034

King napisał:
Tam było jasno i bez garbników, bodajrze 4 x T5 80 W 6500 st. K. Żadnych dodatkowych garbiników, kamera w aparacie ni miała ustawień ręznych... Osobiście nie nawidzę ciepłego światła. Statram się od jakiegoś już czasu, oświetlenie ustawiać w okolicach 12000 - 15000 K.


mAREK


Myślałeś Marek może nad takimi HQI jak u mnie? Mam takie żarniki http://www.sklep.aquamedic.pl/zarnik-aqualine-10000.html dzięki nim udało mi się całkowicie wyeliminować ciepłą barwę a można zapodać np. 16000 Kelvinów tylko wtedy zrobi się już trochę niebiesko.
  • subek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 707

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 25/05/2011 14:37 #36043

King napisał:
Tam było jasno i bez garbników, bodajrze 4 x T5 80 W 6500 st. K.
To ostro świeciłeś.Zieleniak prowadziłeś.Fakt 6500K odbija już w chłodne klimaty.
Żadnych dodatkowych garbiników, kamera w aparacie ni miała ustawień ręznych...
Może dlatego wydawało się jakby tam był humus.
Osobiście nie nawidzę ciepłego światła.
No co Ty masz aż tak złe zdanie.Ciepły kolor ma swój klimat.Pomijam to bo to kwestia indywidualna.
Statram się od jakiegoś już czasu, oświetlenie ustawiać w okolicach 12000 - 15000 K.

Korzystałem z takiego źródła i ładnie świeci.W chwili obecnej mam trzy do dyspozycji HQI,2XT5,i kompakty.Wszystko ładnie daje,ale po latach i tak jestem zdania że żarnik najładniej rzeźbi.

p.s Wątek o rodzaju Channa
trza spieprzać.
  • Rysiek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1182
Pozdrawiam
Paweł rysiek Rycharski

youtu.be/QZ9rgR5PpRM

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 28/06/2011 16:14 #37094

Chodź tekst który tu planowałem zamieścić uciekł
Chciałbym podziękować Adamowi (Cichlakiler) który fakt,że po prawie miesięcznym otrzymaniu moich kilku pytań wreszcie odpisał.

I tak po wzlotach i upadkach z przyzwyczajaniem ryb do innego pokarmu niż tylko ochotka.Wreszcie zaczęły podejmować grubsze kąski.
Przechodziłem chwilę zwątpienia i przyznam się , że byłem swojego czasu naprawdę zniesmaczony wyborem tych ryb.

Po ogarnięciu się zarządziłem ścisły post 7-dniowy.W oczekiwaniu na odpowiedzi od Adama z Niemiec postanowiłem działać sam.

I tak poskutkowało to że pokrojona stynka i małże wrzucone do wody były po chwili podjęte z wielkim apetytem.
Nie ukrywałem że odniosłem mini-sukces i ciszyłem się bardzo.

Jakby nie było nie każdy import udaje się przestawić na pokarm tz.martwy (mrożony)
Wiedziałem o tym i co gorsza trwało to u mnie prawie trzy m-ce.
Tak więc powody do niezadowolenia były.

Adam zalecił nawet dwa-trzy tygodnie postu.
No,ale to co zaobserwowałem w ciągu tych 7-dni myślę, że wystarczyło im do załapania i ogarnięcia się w kwestii żywienia zbiorowego.
Były czasami ataki na ruszające się tuż pod powierzchnią piasku świderki.
Małe patyki również były brane do pyska i czy to instynktownie, czy też w ramach szkolenia udawały że rozszarpują ofiarę miotając patykiem na lewo i prawo.Nie wspomnę o tym że najmniejsza 14cm miała ślady na głowie w postaci blizn.
Najprawdopodobniej były to próby połknięcia przez większe koleżanki/ kolegów.Również może w ramach szkolenia...bij,zabij.
Skończyło się dobrze i już powoli dwie mniejsze nabierają kształtów i kolorków.
Tak więc trudne chwilę mam...za sobą. Chyba... bo z drugiej strony wydaje mi się ,że to dopiero początek wrażeń i przygód z Channa Pleurophthalma.
Załączniki:
  • Rysiek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1182
Pozdrawiam
Paweł rysiek Rycharski

youtu.be/QZ9rgR5PpRM
Ostatnio zmieniany: 29/09/2011 14:48 przez Rysiek.

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 03/07/2011 01:29 #37166

Z racji tego że posiadam w/w zwierzęta chciałbym podzielić się swoją wiedzą i obserwacją tych ,że zwierząt.
Dla nie wtajemniczonych ,a większość jest takich ...nie dziwię się (specyficzna rodzina żmijogłowate).

I właśnie dziś doszło do niezłej kraksy w moim zbiorniku.
A mianowicie jedna z moich Channa.
Start: Gdy wchodziłem do pokoju ,z zamiarem nakarmienia i podnosząc siatkę (ja to nazywam żartobliwie zagrodą) normalnie w jednej chwili ,centralnie Channa dała takiego dyla do przodu ,że aż uderzyła w boczną lewą szybę.W jednej chwili za pikowała w dół niczym samolot robiący nurkowanie.Góra,dół,góra,dół. Ryba na pewno była w pewnym stopniu ogłuszona.
Efektem tego był chaotyczne uderzanie o korzenie i dno.
Wszystko trwało może około 10sec.
Po chwili Channa uniosła się w górę i zaczęła powoli opadać na dno.
Mina mi zrzedła jak....chwyciło coś w środku.
Odwrócona do góry przy dnie zaczęła jakby konać.Co jakiś czas pojawiały się tylko drgawki,skurcze.
Po chwili wsadziłem rękę do akwarium i delikatnie jak to możliwie z wyczuciem palcami wziąłem ją na dłoń.
Uniosłem do lustra wody ,wiedząc że Channa muszą mieć dostęp do O2.

Z racji posiadanego błędnika,czy też labiryntu "Labirynt jest grzbietowym rozszerzeniem (uchyłkiem) komory skrzelowej wyposażonym we własne mięśnie. Swoją nazwę zawdzięcza bardzo dużej liczbie kostnych blaszek połączonych z pierwszym łukiem skrzelowym, pokrytych cienkim, śluzowatym, silnie unaczynionym nabłonkiem zawierającym krew. "
Pomogłem jej jakoby zaczerpnąć O2.
Trzymając ją tak około 4-5min (cały czas na mojej dłoni) zauważyłem ,że w dwóch ,trzech odstępach czasowych wypluła trzy kamyki które zapewne jej utkwiły podczas tego jak uderzyła z impetem w dno.
Miała taką bliznę na głowie jakby po trepanacji była.
Po tych owych 4-5 min powoli o własnych siłach opuściła moją dłoń
Cherlawym ruchem po płynęła w stronę dna.
Tam "usiadła" i spokojnie odzyskiwała siły.

Mały morał:
Z rybami typu "speed" jest tak czasami i trzeba uważać. Przynajmniej w młodocianym wieku.
Bardzo podobny przypadek do mojego miał niegdyś Kocur ,który w podobny sposób stracił Cichla ocellaris.
Akurat w tym przypadku było akwarium długie na 300cm i dość pojemne ,bo około 1800 lit pojemności.
Cichla dość duża ,bo 30,40cm wystrzeliła jak z procy i uderzając w szybę "zabiła się".

Na koniec dodam ,że z jednej strony w/w ryby to mocne i odporne zwierzaki.
Z drugiej strony ,zaś zauważam jak są delikatne w naszych "puszkach".
Czasami pomimo najlepszych chęci może wydarzyć się nie szczęście.

Mnie jak na razie ominęło najgorsze.Ryba żyje i ma się dobrze.
Nie dawno pisałem ,że nie zabraknie na pewno wrażeń z Channa Pleurophthalma Sprawdza się....Oszukać przeznaczenie......
Załączniki:
  • Rysiek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1182
Pozdrawiam
Paweł rysiek Rycharski

youtu.be/QZ9rgR5PpRM
Ostatnio zmieniany: 30/09/2011 19:33 przez Rysiek.

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 03/07/2011 09:52 #37168

Musiałbyś wodę w akwa trochę zmienić, dużo rozjaśnić tak pod niebieski jak na fotce którą dałeś i dać jakąś roślinę i stworzyłbyś im idealny dom

Ale przygoda niezła...
  • corleone
  • Offline
  • Użytkownik (2 ostrz.)
  • MJ
  • Posty: 2603
Ostatnio zmieniany: 03/07/2011 09:52 przez corleone.

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 03/07/2011 12:12 #37171

Witam

O tym wlasnie pisalem Ci w meilu, moze niedokladnie ale mniej wiecej o to mi chodzilo. Mialem Micropeltes przez jakis miesiac mala i mialem tez dzikie oscary.

To nie pierwszy i ostatnio raz cos takiego sie przydarzylo choc nie zycze.

Dalo by cos tu oklejenie szyb bocznych na jakis kolor azeby wiedzialy ze musza hamowac ?

Pozdrawiam
  • rmboss
  • Offline
  • Zablokowany
  • Posty: 1639

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 07/07/2011 14:28 #37313

corleone napisał:
Musiałbyś wodę w akwa trochę zmienić, dużo rozjaśnić tak pod niebieski jak na fotce którą dałeś i dać jakąś roślinę i stworzyłbyś im idealny dom
Kolor wody nie.Akurat tu zdjęcie było zrobione w porze deszczowej ,tak więc poziom jeziora podniósł się do 6-8 metrów.Turkusowo-niebieskie zabarwienie wody jest wynikiem dużego udziału wody świeżej.Normalnie gdy poziom opada do 1-2 metrów robi się jak poranna kawa bez mleka oczywiście. O Ph ,nawet 4.5
Pleurak...to bestia wcielona jak z pstrągiem.Żyje na jednym terenie ,a kolorystycznie może mieć kilka wariantów.
Mieszkające w typowych kawowych wodach będą w odcieniach brązowo-czarnych,w rzeczkach i strumieniach pobliskich niebiesko-metaliczne z czarnymi akcentami.Turkusowo-niebieskie jak i złoto-brązowe. ...Cały czas ta sama ryba.Nie źle...
Ale przygoda niezła...
o tak jazda dopiero się zaczęła.
  • Rysiek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1182
Pozdrawiam
Paweł rysiek Rycharski

youtu.be/QZ9rgR5PpRM

Odp:Cudem zdobyte - Channy. 12/07/2011 17:53 #37554

Witam
Jako,ze temat o channach to chcialbym Wam przedstawic prawdziwych channaholikow...

Mieszkaniec Szwecji znany jako "Parachanna" i jego krolestwo z 16 baniakami...


A tutaj juz ma 19 akwarii :cool:


Nastepny maniak pochodzi z Niemiec...




  • peterek
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 99
Wygenerowano w 0.36 sekundy
Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.