poniedziałek, lipiec 24, 2017
Witamy w pawiookie.pl!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności.
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności.

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 15/08/2008 00:33 #11442

Rafal napisał:
Nie licząc oczywiście napadania na staruszki, deptania trawników i nieobecności na zlocie


Hehe. dobre jestem taki łagodny, że staruszki to mogły by mnie napaść

Szkoda, że kolejny zlot dopiero za rok. A może by pomyśleć o jakiejś przejściowym zlocie pomiędzy letnimi?

Paweł.
Paweł

WYNAJMĘ MERCEDESA W108 DO ŚLUBÓW I INNYCH IMPREZ OKOLICZNOŚCIOWYCH mercedes-w108.samochody-weselne.pl/

OFERTA RÓWNIEŻ TUTAJ www.facebook.com/pages/Samoch%C3%B3d-do-...0200731017125?ref=hl

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 28/09/2008 22:16 #13359

Troszkę po czasie, ale zawsze.... tekst Flexa, nieco podszlifowany i zobrazowany . Sorki, że tak późno.

Flex napisał:

to było tak:

Po napisaniu ostatniego postu przed wyjazdem dopakowałem się, skoczyłem po kobietę i na dworzec. Stamtąd o 19 wyjechaliśmy do Szczytna gdzie byliśmy umówieni z Markiem (King) i Rafałem. Byliśmy na miejscu około 20:30 więc "zwiedziliśmy miasteczko" (czytaj zjedliśmy miejscowy kebab i posiedzieliśmy na przystanku autobusowym ). Około 21:30 więc niespodziewanie szybko znaleźliśmy się w furze Marka, tam rozmowa o wędkowaniu oraz pieszych na jezdnie) po pokonaniu krętej i wąskiej mazurskiej trasy znaleźliśmy się w centrum gastronomiczno-kulturalnym Rucianego-Nida. Tam z utęsknieniem wyczekiwał nas Mariusz (maryś), który przejechał sporą trasę swoim Focusem by nas tam zobaczyć. Od razu sprawdziliśmy czy ma równo naklejoną naklejkę pawiookie.pl oraz czy jego koszulka była wyprasowana i godnie reprezentowała nasz portal .W zwiększonym składzie ruszyliśmy w stronę celu, zatrzymując się tylko raz po drodze w oczekiwaniu na zagubionego Mariusza - Markowi ciężko było dotrzymać tempa . Godzina 22 jesteśmy na miejscu a tam lada moment pojawia się Kamil (kamyllo2) wraz z żoną Agą. Tu również sprawdzamy naklejkę , potem przywitanie i hop do domku, dmuchanie materacy, przygotowywanie spania i za 10 minut hop do łóżka.

Żartowałem...


Po drobnych przygotowaniach usiedliśmy do stołu. Dzięki Kamilowi i Agnieszce nie zabrakło nam kozackiej szamy, za to Marek otworzył swój barek (jaki rym).





W międzyczasie pojawił się Andrzej, który całą trasę pokonał ścigaczem - szacunek.







W komplecie nie brakowało tematów do rozmowy; dosłownie świństwa, Paweł (klata), studia, biochemia, praca, pawiookie, Panaque i wiele wiele innych. Przy czym o Panaque gadałem naprawdę niedużo. Pierwszy toast to było zdrówko Rafała, który miał dzień wcześniej urodziny. Tajemniczy napój w szklaneczce z fotki to Whisky + Cola której proporcje (świetne z resztą jak słyszałem, bo ja nie piłem tego trunku za dużo - tylko 1 szklaneczka na spróbowanko) ustalał Rafał. Ja skupiłem się na jedzeniu i piwie. Gdy robiło się coraz zimniej natężenie polarów pawiookie.pl wzrastało i w pewnym momencie wyniosło już 4osoby (4-tym szczęśliwcem jestem ja ). Pierwsze oznaki zmęczenia dały się we znaki mojej Agnieszce, która trochę po drugiej poleciała spać i zostawiła mnie samego bezbronnego z Adminem i Moderatorami. Jak się domyślacie długo nie wytrzymałem i dołączyłem do niej trochę po 4-tej jak już było jasno. Co się wtedy działo; nie ręcze, bo nie było mnie i nie było komu pilnowac porządku.









Obudziłem się koło 7 i wszyscy poza Rafałem spali, zeszliśmy z Agą na dół i szukaliśmy zguby. Jak się okazało Rafał był na spacerze po malowniczej okolicy. Stopniowo wszyscy się pobudzili, więc przyszła pora na poranne ogarnianie i śniadanie. Kamil szalał swoją lustrzanką, my też coś tam szaleliśmy na trampolinie, a Agnieszka (Flexowa) to przewaliła nawet Andrzeja motor bo nie doceniła jego wagi.



Na stole rozegrała się prawdziwa batalia z osami, przodowali w niej zdecydowanie Rafał i moja Aga (łobuz). Od razu mówię, że nikogo nie bolała z rana głowa itd. Działo się sporo i ciężko to spamiętać. W międzyczasie Rafał, Marek i Kamil skoczyli po śrut do wiatrówki i pozwolenie na wędkowanie. Następnie udaliśmy się nad wodę, miało być 10 minut ale trochę się zeszło... Z Agą byliśmy trochę z tyłu, Rafał wyłowił fajny kawałek drewna z jeziorka, Kamil złapał kleszcza, ogólnie bardzo przyjemnie, leśna ścieżka itd., w końcu ja z Agą musieliśmy zwolnić tempa i straciliśmy naszą ekipę z oczu, po krótkim błądzeniu dotarliśmy w miejsce gdzie Marek sobie leżakowała reszta czekała na tą wielką rybę Kamila, tu mi się dostanie, ale zdradzę, że od Kamila więcej łapała jego żona Aga , wśród rybek dominowały okonie, płocie, krąpie i jakieś uklejki, sam dzielnie walczyłem o życie jednego okonia, który ucierpiał podczas odhaczania, mam nadzieję że przeżył to i wyrośnie z niego garbus. Gdy Kamil i Aga znudzili się łowieniem swoich sił spróbował Andrzej, po nim moja Aga a na koniec i ja coś kija zamoczyłem, nie liczyłem dokładnie, ale to chyba Andrzej nałapał najwięcej z naszej trójki, dla mnie najważniejsze, że złapałem więcej od Agi . Bym zapomniał pochwalić się, że jak tylko przyszedłem to znalazłem sobie błotniarkę którą z „nudów” oprawiłem niczym pawiooka. Głodni i spragnieni udaliśmy się na działkę w kolejną 10-minutową trasę. Gdy już zjedliśmy (bigos Marka mamy - rewelka ) , zeczeliśmy korzystać z atrakcji Marka, wzieliśmy sobie z Agą wiatrówkę buteleczkę po winie (ups wydało się) i na miejscówkę do strzelania, tam Aga była bezlitosna i łupnęła sobie po drodze 10-tkę w sam środeczek tarczy, ja zbiłem butelkę na 3 razy najpierw ją obtłukłem potem odstrzeliłem szyjkę i z pomoca Agi został z niej maczek. Z interwencją pojawili się inni właściciele działek, którzy powiedzieli że niedobremu Markowi to już od dawna mówią żeby tam do butelek nie strzelać, ale Aga Kamila im coś powiedziała i poszli sobie a wizyty policji którą zapowiadali nie było, podejrzewam że policjanci bali się Admina i Moderatorów . Za chwilę pojawił się łuk sportowy, po krótkiej instrukcji Marka w tej dziedzinie przodował Mariusz , Andrzej też szybko załapał, o co w tym chodzi, a ja nie mogłem się zdecydować, z której ręki strzelać i chyba jedyne czym mogę się pochwalić to, że moje strzały leciały najdalej w pole, za to Aga dawała jakoś radę . Udało nam się z Agą oderwać Rafała od wojny lustrzanek między modelami Cannona, Nikona i Sony, którego posiada Kamil. Postrzelaliśmy trochę w trójkę i tak nie sposób zebrać wszystkiego co się działo, więc przejdę do kolacji, z tej za dużo nie pamiętam poza tym że znów była świnka i mięsko. Rafał podczas jedzenia pokazał naturalny instynkt drapieżnika, do którego próbował mnie kulturalnego chłopaka przekonać . Mnie niestety bolała głowa, pamiętam tylko że mało gadaliśmy o Panaque a szczególnie o tym kropkowanym , gadaliśmy m.in. o wzroście, żywieniu pawiookich i jak to się ma do tego jakie maluchy się kupi.





Tego dnia poszliśmy spać wcześnie, a i alkoholu za dużo nie wypiliśmy, tak, że nawet piwa to sporo zostało. W niedzielę rano śniadanie ogarnianie, pakowanie sprzątanie itd., do stołu usiedliśmy z Agą ostatni (więc nie słyszeliśmy pewnie jak nas obgadują) i jedząc kończyliśmy partię Scrabbli. Bitwa z osami toczyła się równolegle z naszą grą w Scrabble. Chłopaki rozmawiali dużo o kobietach; żonach teściowych, oczywiście w samych superlatywach. I tak przed południem zebraliśmy się do wyjazdu, pierwszy w trasę ruszył Andrzej na swoim motorze, niedługo po nim wyjechał Mariusz, który miał do pokonania ponad 300 km. Gdy skończyliśmy porządki w domku i na działce zapakowaliśmy rzeczy do samochodu. Na „parkingu” zamieniłem jeszcze słowo z żoną Kamila, m.in..o pedalstwie na CB radiu , pożegnaliśmy się i żegnajcie mazurki. Droga do Szczytna zleciała szybko (dzięki Marek za transport i gościnę), tam za pół godziny mieliśmy już autobus do Ostrołęki i wróciliśmy do domu. Ja nie mogę się doczekać kolejnego spotkania, dziękuje organizatorom, wszystkim, którzy się pojawili: Markowi, Kamilowi z Agą , Rafałowi, Andrzejowi, Mariuszowi oraz Agnieszce, że odważyła się ze mną pojechać.

Pozdrawiam Wszystkich

PS dzięki jeszcze raz za wszystko!
  • kamyllo2
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3740
Ostatnio zmieniany: 28/09/2008 22:17 przez kamyllo2.

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 28/09/2008 23:26 #13361

kamyllo2 napisał:
Troszkę po czasie, ale zawsze.... tekst Flexa, nieco podszlifowany i zobrazowany . Sorki, że tak późno.


Całość prezentuje się spoko, nie wiem jak inni ale ja się nie gniewam Aga się pogniewa, że nie ma jej na żadnym zdjęciu heh teraz to ten wieczór będzie przebiegał u mnie pod znakiem wakacyjnych wspominek
  • Flex
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 2588

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 00:41 #13363

Super opisane , fajna jumpreza aaa......... i fleksu fajna bluza z molesty
  • DawiS
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 167

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 07:50 #13369

Flex napisał:
... Aga się pogniewa, że nie ma jej na żadnym zdjęciu heh ...


Wiesz Flex, jakby to powiedzieć, zdjęć trochę mam, tj miałem, bo sporo usunąłem. Dziwnie wyglądało, szczególnie dla mojej żony, że około 100 z nich to zdjęcia Twojej Agi... i to pod rząd . Obiekt wdzięczny do fotografii....
Dobra, dobra... jedno dam ... no może trzy



I niech się już nie złości, nie wiem tak na prawdę czemu pominąłem, akurat ją. Myślałem, że są wszyscy... sorki .
  • kamyllo2
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3740

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 15:26 #13373

Koledzy...Niezły ubaw
Przeczytałem wszystko.

Podoba mi się zdj na którym jest Rafał i Andrzej. Straszni myśliciele z Nich. Rafał pewnie mówi: "Ale ja kurde mam ciężką głowę. Coś mnie głowa boli. Czuję się tak jakby mi ktoś z baseballa walnął" A Andrzej drapie się po czerepie i pewnie się zastanawia: "Kurcze co by tutaj jeszcze wypić, no nic chyba wezmę się za ten bimber"

A o czym tam Opowiada nasz moderator Kamil? Bo tak z przejęciem go wszyscy słuchają

Szkoda, że mi się niestety nie udało z Wami tam być, ale myślę, że uda się na kolejny raz. Przyjadę swoją gwiazdą z naklejkami po bokach i tyle No chyba, że uznacie, wszem i wobec, że Paweł nie ma tam wstępu

Wszyscy ładnie się prezentowaliście.

Paweł.
Paweł

WYNAJMĘ MERCEDESA W108 DO ŚLUBÓW I INNYCH IMPREZ OKOLICZNOŚCIOWYCH mercedes-w108.samochody-weselne.pl/

OFERTA RÓWNIEŻ TUTAJ www.facebook.com/pages/Samoch%C3%B3d-do-...0200731017125?ref=hl
Ostatnio zmieniany: 29/09/2008 16:14 przez klata1981.

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 15:31 #13374

Oj Klata, wymyśliłeś... każdy mierzy własną miarą ...
Mam nadzieję, że następnym razem spotka dużo więcej osób. Było na prawdę fajnie.
  • kamyllo2
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3740

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 16:02 #13376

Kamil...To co mówię naprawdę się nie dzieje więc nie warto mieć niczego tylko karmić zmysły

Paweł
Paweł

WYNAJMĘ MERCEDESA W108 DO ŚLUBÓW I INNYCH IMPREZ OKOLICZNOŚCIOWYCH mercedes-w108.samochody-weselne.pl/

OFERTA RÓWNIEŻ TUTAJ www.facebook.com/pages/Samoch%C3%B3d-do-...0200731017125?ref=hl

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 18:49 #13386

Kurde,jak ten czas szybko leci,to już jesień.Mam nadzieję,że za rok będzie większe grono imprezowiczów:laugh: Już o tym myślę he he:blink: Fajnie było.
  • maryś
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 202

Odp:Pierwsze światowe doroczne spotkanie użytkowników portalu Pawiokie.pl - lista planowanych obecności. 29/09/2008 21:41 #13400

Raaaannnyy, suuuper,

po prostu dokładnie tak było
Aleś to piknie opisał, mam nadzieję, ze Ci którzy byc nie mogli, zrobia wszystko by być następnym razem. Aby do wiosny .

Marek
  • King
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1596
Wygenerowano w 0.25 sekundy
Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.