środa, wrzesień 18, 2019
Witamy w pawiookie.pl!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Zgrzeszyłem
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Zgrzeszyłem

Odp:Zgrzeszyłem 15/03/2012 09:54 #44852

Nowy zbiornik, ktory przeznaczony jest dla paletek ma być holendrem?

Kto ma tym się zajmować? Jeżeli zlecicie firmie zewnętrznej, która będzie się baniakiem opiekować - ok. Natomiast patrząc realnie (tzn oszczędnie) takie czynności miło i dobrze jest wykonywać samemu, o ile ma się czas na to. Koszty utrzymania holendra nie są małe. W poczekalni miło będzie popatrzeć na coś takiego, gdy będzie dobrze utrzymane rzecz jasna. Holender to główny nacisk na rośliny. W kwiaciarni, wg mnie, było by to do przyjęcia, natomiast idąc do weterynarza idę do speca od zwierząt a nie roślin. Poczekalnia jest to pierwszy kontakt Wasz z klientem, pokażcie również i w tym miejscu swój profesjonalizm do zwierząt. Chcę zobaczyć dobrze zadbane ryby. Chcę zobaczyć ryby, które pokazują tylko w national geographic. Chcę zobaczyć ryby, których nie ma u sąsiada w akwarium, czy w każdym sklepie zoologicznym. Taki baniak zostanie w głowie klienta.

Pozdrawiam!
Temat został zablokowany.

Odp:Zgrzeszyłem 15/03/2012 10:54 #44853

Mnie tego tłumaczyć nie musicie niestety wspólnik się zaparł albo palety albo Malawi channy sa za duże zbyt agresywne i nie ładne
Co do opieki nad akwarium zajmowac bedziemy sie nim sami a własciwie to pewnie ja sam.
Tak wiec kniec końców postawie na swoim
Nie zmienia to jednak faktu ze te rybki i tak nie pasują mi do planu. Zamierzałem stawiać baniak 280x90x60h i pokusić się w nim o aro i płaszczki + ewentualnie jakaś duża pielęgnica z amazonki Celberi albo podobna.
Więc pytanie czy ktoś wie czy te cholery są chociaż jadalne
  • widmin
  • Offline
  • Użytkownik
  • Marcin
  • Posty: 82
Temat został zablokowany.

Odp:Zgrzeszyłem 15/03/2012 11:02 #44854

Jak już wspólnik takie uparty... i dopuszcza Malawi, to może w to miejsce potężna Tanganika? Dużo ciekawsza moim zdaniem, choć niby podobna... Może też nieźle zdobić. Efekt super .
  • kamyllo2
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3744
Temat został zablokowany.

Odp:Zgrzeszyłem 15/03/2012 12:40 #44855

Jadalne są ale pozostaje kwestia jak będize smakowała ryba z akwarium??

A żeby było w temacie:
channa.gsa.org.pl/viewtopic.php?f=7&t=6

zerknijcie na sam dół pierwszej strony jaka fotka! Chyba pary.
  • corleone
  • Offline
  • Użytkownik (2 ostrz.)
  • MJ
  • Posty: 2603
Ostatnio zmieniany: 15/03/2012 12:41 przez corleone.
Temat został zablokowany.

Odp:Zgrzeszyłem 15/03/2012 15:07 #44856

Tak daje do myślenia.
Teks nie poprawił ich szans wychodzi na to ze nie można takiego potwora trzymać z żadna inna ryba a szkoda.
Zobaczymy moje karmione tylko pokarmem naturalny ryby mrożone i żywe jak się ociepli będę miał dostęp do żywca.
Więc na wigilię 2012 w sam raz.
  • widmin
  • Offline
  • Użytkownik
  • Marcin
  • Posty: 82
Temat został zablokowany.

Odp:Zgrzeszyłem 15/03/2012 22:15 #44858

Przypomniała mi się historia gościa, który okazyjnie kupił szczeniaka. Szczeniak urósł i okazał się niedźwiedziem, został więc zabity w celu pozyskania tłuszczu.
  • Hamilton
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 100
Temat został zablokowany.

Odp: Zgrzeszyłem 25/07/2012 20:41 #46326

Wiem że minęło trochę czasu od ostatniego postu ale przypomniał mi się film dokumentalny na national geographic jak była inwazja tych ryb z wielu podgatunków. A wszystko się zaczęło od jakiegoś azjaty który poleciał do swojej ojczyzny by sprowadzić włąśnie wężogłowy (2 szt.) do Ameryki by zrobić z nich ZUPĘ LECZNICZĄ dla siostry. Jak wrócił z rybami okazało się że siostra wyzdrowiała, więc ten wypóścił je dla dobrej wróżby. Co się okazało to była parka która się szybko rozmnożyła i zaczeła zabijać rodzime gatunki ryb. Później ryby zaczęły być coraz bardziej popularne wśród wędkarzy więc zaczęto je hodować w akwariach a także sprowadzać inne podgatunki w tym takie jak ty kupiłeś. Gdzy ryby zaczeły wyrastać z akwarii, akwaryści wyrzuczli je do rzek i jezior co skutkowało tym że rodzime gatunki ryb zaczęły wymierać. Z tego wynikają dwa morały:
1. Prosze nie wyrzucaj ich do żadnej rzeki bo to może się źle skończyć, a niektórzy lubią sobie powędkować.
2. Zrób sobie smaczną i leczniczą zupke z rybek tylko niech troche podrosną (chyba żę już są w odpowiedniej wielkości.
Mam nasdzieje że pomogłem.
Temat został zablokowany.

Odp: Zgrzeszyłem 26/07/2012 08:17 #46330

Spokojnie,ryb nie wyrzuce do żadnej rzeki ani nie będę robił z nich leczniczej zupy,choć zastanawiam się czy tobie by się taka zupka nie przydała bo zaczynasz panikować i mieć obsesje,za dużo filmów na
national geographic
Rybu szukają nowego i więkrzego akwa.
  • Łukasz01
  • Offline
  • Użytkownik (2 ostrz.)
  • Łukasz01
  • Posty: 60
ŁUKASZ
Temat został zablokowany.

Odp: Zgrzeszyłem 26/07/2012 08:33 #46333

Zupka z ryb żyjących całe życie w akwarium nie byłaby smaczna.

Za to we francji dają do picia krowom od 1do 1,5 litra wina dziennie - zadowolona krowa daje najlepsze i najdroższe mięso na świecie W chinach datkowo robią im masaże z sake dla rozluźnienia spracowanycch mięśni

A teraz analogicznie krowa zestresowana a jeszcze widząc żę wszystko jest po to żeby na końcu ona zginęła i widzi to wszystko i się stresuje a jak już wisi głową w dół i widzi że przed nią koleżanki leją się krwią to pewnie tak panikuje że do mięśni tyle hormonów strachu się wydziela a ludzie to potem z chęcią i zadowoleniem jedzą.....
  • corleone
  • Offline
  • Użytkownik (2 ostrz.)
  • MJ
  • Posty: 2603
Temat został zablokowany.

Odp: Zgrzeszyłem 26/07/2012 09:23 #46335

corleone napisał:
...A teraz analogicznie krowa zestresowana a jeszcze widząc żę wszystko jest po to żeby na końcu ona zginęła i widzi to wszystko i się stresuje a jak już wisi głową w dół i widzi że przed nią koleżanki leją się krwią to pewnie tak panikuje że do mięśni tyle hormonów strachu się wydziela a ludzie to potem z chęcią i zadowoleniem jedzą.....


Widać corleone, że nie widziałeś uboju w zakładzie mięsnym... Ja widziałem. I powiem, że bardziej stresujące jest to dla osób, które widzą to po raz pierwszy (nie mówiąc o tych co sobie tylko ubój wyobrażają), niż dla zwierząt. Kończy się oczywiście gorzej dla tych drugich. Jednak obłudne jest litowanie się i przesadzona troska o to, że przypłacają to życiem, bo kotlet, grill etc... smakuje.
Ale wracając do ubojni. Z reguły jest to zorganizowane tak, że zwierzęta nie widzą tego, co ich czeka, nie ma opcji, żeby widziały koleżankę skrwawiającą się itd. Po pierwsze zanim zwierzę się wykrwawi jest ogłuszane. Traci świadomość, czucie bólu itd. Następny w kolejce do ogłuszenia nie widzi tego, że przed nim jest ogłuszany poprzednik. Korytarze są kręte, po to by nie wystraszyć zwierząt (bo panika to dopiero uszkodzenia i ból - bydlę ma masę), jednocześnie wzbudzając ich naturalną ciekawość co jest przed nimi, by szły i to spokojnie.

Myślę poza tym, że to nie miejsce na takie tematy.
  • kamyllo2
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3744
Ostatnio zmieniany: 26/07/2012 09:26 przez kamyllo2.
Temat został zablokowany.
Wygenerowano w 0.22 sekundy
Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.