wtorek, maj 30, 2017
Witamy w pawiookie.pl!

Jak przekonać rodziców do akwarium

No właśnie!? Naczytałeś się mądrości z książek czy Internetu, zobaczyłeś akwarium u znajomego, czy też zwyczajnie okupujesz miejscowy sklep akwarystyczny gapiąc się w szkło.. A w domu wciąż nie masz własnego akwarium. Wydaje Ci się, że jesteś do tego przygotowany, zwyczajnie tęsknisz za podglądaniem tego zupełnie innego świata, jedyną przeszkodą pozostają rodzice..

Zanim rzucisz się do testowania pomysłów, zawartych w tym artykule, weź głęboki oddech i zastanów się przez dłuższą chwilę - czy faktycznie sam tego naprawdę chcesz. Świat podwodny rzeczywiście jest fascynujący, wymaga jednak obsługi, by cieszył oczy. Dotyczy to zwłaszcza początkujących akwarystów - sumienność w wykonywaniu pewnych czynności (jak karmienie, sprzątanie, podmiany wody) gwarantuje brak problemów. Trzeba być również otwartym na wiedzę, jednocześnie nie chłonąc bezkrytycznie wszystkich pomysłów, pojawiających się zwłaszcza w Internecie. Pomimo spełnienia powyższych warunków prawie na pewno zetkniesz się z sytuacjami, które przerosną Cię w danym momencie Twojej akwarystycznej kariery - murowana frustracja i zniechęcenie, nie raz zresztą. No i rzecz najważniejsza: wejdziesz w posiadanie żywych zwierząt, którym należą się warunki adekwatne do ich wymagań - w sensie wielkości zbiornika, jakości wody i pożywienia. Zwierząt, którym wiele osób zarzuca brak kontaktowości typowej dla psa czy kota, ale - zapewniam Cię - mylą się. Zauważysz to sam, zajmując się np dużymi pielęgnicowatymi - jak chociażby rybą, o której tu tyle piszemy: pielęgnicą pawiooką.

Rodzice mówią: nie.. Mają ku temu zapewne swoje powody, bardzo konkretne, na które patrzą chłodno, bez towarzyszącej Tobie euforii.

Mogą sądzić, że znudzisz się akwarystyką szybciej, niż zacząłeś się interesować. Opór będzie tym silniejszy, im więcej środków będą musieli na to wyłożyć. Jeżeli sprzeciwiają się stanowczo, jako argumentów używając Twoich poprzednich fascynacji - które skończyły się bardzo szybko - nie naciskaj. Stosuj raczej łagodna perswazję, pokazując np. szczególnie udane zdjęcia ryb czy zbiorników. Zmuś ich do skomentowania zawartości - czy im się podoba, co im się podoba a może dlaczego nie podoba.. /> Wybierzcie się do lokalnego zoo czy dobrze urządzonego sklepu akwarystycznego, popatrzcie razem na wystawowe akwaria. Zaskocz swoich rodziców jakąś ciekawostką, dotyczącą zachowania któregoś gatunku wodnego zwierzaka. Zasada jest jedna - nie spiesz się! Podtrzymuj zainteresowanie, zasiej je także u swoich rodziców. Szczególnie podatni na takie postępowanie są ojcowie, a jeżeli jeszcze będą mogli się wykazać przy rozwiązaniach technicznych (o ile mają do tego jakieś zacięcie) to tym lepiej. Czas, który poświęcisz na perswazję da także Tobie odpowiedź, czy na pewno chcesz się tym zajmować.

Po przebrnięciu etapu "nie bo nie" czekają Cię zwykle poważniejsze zastrzeżenia. Ich ominięcie jest bardzo ważne, by nie dać się wpuścić np. w zbyt małe akwarium czy rybki, które znudziły się siostrzeńcowi cioci. Pamiętaj - to Ty wiesz, jakie gatunki ryb Cię fascynują i Ty - będąc odpowiednio wyedukowany - wiesz, czego wymagają. Wymagania dotyczą głównie rozmiarów zbiornika i te są nie do przeskoczenia.

Taki duży zbiornik? A siostrzeniec cioci Mani trzyma tyle rybek w 15 litrowym akwarium, i jest im dobrze, cały czas się rozmnażają... Ryby, zwłaszcza te drobne i bardzo odporne faktycznie potrafią wytrzymać wiele. Ale - Ty chcesz inną rybę, większą, która w 15 litrowym akwarium nawet by się nie obróciła. Chcesz ich zresztą więcej, ale są terytorialne, co wymaga jeszcze większej przestrzeni. Większe akwarium to także większa stabilność parametrów wody, więc mniejsze Twoje kłopoty. Wybór gatunków rośnie z każdymi kolejnymi litrami. Czynności obsługowe się nie zwiększają proporcjonalnie do wielkości akwarium, można mówić raczej o zmniejszaniu się obsługi takiego zbiornika. Oczywiście - większe mogą być nakłady energetyczne, ale o tym później. Duże akwarium to także bardziej naturalne zachowania społeczne ryb, mniejsza agresja wewnątrzgatunkowa - prawdziwszy kawałek natury.

A kto to będzie sprzątał?
Bo siostrzeniec cioci... Akwarium w oczach rodziców jest śmierdzącym pudełkiem, którego obsługa wiąże się z cotygodniowym wylaniem zawartości do ubikacji, z uprzednim wyłowieniem ryb, oczywiście, gruntownym szorowaniem i myciem elementów dekoracyjnych, zajętą przez długie godziny i zachlapaną łazienką. Nie..! Jednym z dogmatów współczesnej akwarystyki, trudnym do podważenia, jest konieczność zapewnienia równowagi biologicznej w zbiorniku. Gruntowne sprzątanie co tydzień uniemożliwia powstanie wspomnianej równowagi, naraża ryby i rośliny na stres i uszkodzenia, co owocuje chorobami i dalszymi problemami. Należy zapewnić, że akwarium od momentu postawienia go w wyznaczonym miejscu nie będzie go zmieniać. Nie ma mowy o żadnym noszeniu szkła, chlapaniu w łazience, zalewaniu podłóg. Wszystkie czynności wykonuje się na miejscu. Sprzątanie to usuwanie resztek pokarmów i mułu z dna z częścią wody oraz uzupełnieniem objętości świeżą wodą. W wersjach bardziej wyrafinowanych technicznie sprowadza się do włożenia dwóch węży do zbiornika, nie ma mowy nawet o noszeniu wiader z wodą. Oczywiście - warto o tym pomyśleć przez postawieniem zbiornika i zadbać, by w bezpośrednim otoczeniu nie było elementów, które woda może łatwo zniszczyć.

Założenie akwarium dużo kosztuje
.. Wszystko zależy, na jak gotowe rozwiązania się zdecydujemy. Koszt trudny do redukcji to cena samego zbiornika - gdyż w tym miejscu nie warto oszczędzać, a alternatywy (akwaria z akrylu, metody kombinowane: sklejka plus szkło) są zwykle niedostępne w handlu i wymagają inwencji własnej. Dla świętego spokoju i jako takiej estetyki potrzebne są jeszcze filtr, pokrywa z oświetleniem (lub samo oświetlenie w wersji akwarium otwartego), grzałka, termometr i szafka pod akwarium. Dochodzą do tego koszty podłoża, elementów dekoracyjnych, wody (w przypadku jej preparowania) i organizmów zamieszkujących akwarium. Jeżeli zależy nam na dużych oszczędnościach, proponuję skupić się na niewymagających rybach (chociażby pielęgnica pawiooka), wymagających temperatur zbliżonych do tych, które panują w naszych domach (odpadnie koszt grzałki), podłoże i elementy wystroju (kamienie, korzenie) zebrać i przygotować samodzielnie. Szafka - umiejętna adaptacja istniejącego mebla, obejmująca konieczne wzmocnienia, również zredukuje koszty. Pozostaje wówczas koszt zbiornika, filtracji i oświetlenia - dla około 300 litrowego akwarium to przedział 600-1000 złoty, w zależności od przyjętej metody filtracji. Powyższe ceny dotyczą elementów fabrycznie nowych.

Utrzymanie akwarium dużo kosztuje
.. Zwykle przerażenie mają budzić rachunki za prąd i za wodę. Policzmy (dla wspomnianego akwarium 300 litrów, z temperaturą utrzymywaną na poziomie około 22-24 stopni):

prąd:

oświetlenie - jarzeniowe, 100 wat przez 12 godzin na dobę: średnio dni na miesiąc: 30,5 dnia, razem: 36,6 kWh (latem i zimą)
filtracja: - pompka w filtrze 20 wat przez 24 godziny na dobę,średnio dni na miesiąc: 30,5 dnia, razem: 14,64 kWh
grzałka: - 200 wat przez dwie godziny na dobę przez pół roku (w lato ogrzewanie odpada):średnio dni na miesiąc: 15,25 dni, razem: 6,1 kWh

Co razem na miesiąc daje zużycie: 57,34 kWh, czyli około 58 kWh.
Cena 1kWh: 0,40 pln (wartość ta waha się zależnie od lokalizacji w kraju, przyjąłem średnią)
Rachunek prosty: 58 x 0,4 = 23,20 pln na miesiąc.

woda:

- 250 litrów na start
- podmiany i uzupełnienia wody wyparowanej: 100 litrów na tydzień; w skali miesiąca daje to 400 litrów wody; cena za metr sześcienny: w Warszawie za wodę płaci się 2,54 PLN (brutto), za odprowadzanie ścieków 3,15 PLN (brutto)]

Prawdopodobnie większe koszty generuje telewizor, serwujący ciągle tę samą sieczkę, niż nasz kawałek innego świata

pokarmy dla ryb:

Nawet tak duże i żarłoczne stado ryb jak kilka-kilkanaście pawiookich nie przeje w ciągu miesiąca paszy stworzonej z kilograma serca wołowego, pół kilograma szpinaku, półlitrowej puszki granulatu. Koszt - do 30-40 złoty, a mówię o naprawdę dużych rybach. Możliwość karmienia pokarmami własnoręcznie złapanymi może być pretekstem do wyrwania się całą rodziną z murów na łono natury.

No ale akwarium śmierdzi... Nie. Śmierdzieć może akwarium siostrzeńca cioci, który w ogóle nie ma pojęcia o hodowaniu ryb, nie zapewnia im właściwych warunków i popełnia elementarne błędy w obsłudze zbiornika. No i ma szklankę, a nie akwarium.. Prawidłowo prowadzone akwarium nie ma prawa śmierdzieć. Można wręcz mówić o poprawie mikroklimatu w większości domów, zwykle zbyt suchych.

Akwarium może pęknąć i zaleje nas i sąsiadów. Szansa na pęknięcie prawidłowo zbudowanego akwarium jest niewielka. Duzi producenci zbiorników często udzielają gwarancji na swoje produkty tzn. że nie rozszczelnią się one ani samoistnie nie pękną. Gwarantuje to prawidłowy dobór materiałów (odpowiednio grubych szyb), właściwa konstrukcja zbiornika (sposób klejenia, obecność wzmocnień, użyty silikon). Nie bez znaczenia jest też prawidłowe ustawienia akwarium, by naprężenia nie przenosiły się np. na jedną ze ścian, bo zbiornik stoi krzywo. Oczywiście - akwarium można potłuc, ale najczęściej wymaga to bardzo silnego uderzenia narzędziem w zbiornik. Dodatkowym atutem jest opcja uwzględnienia możliwości zalania w ubezpieczeniu.

Akwarium hałasuje. Niektórzy podnoszą argument ciągłego hałasu, wynikającego z pracy urządzeń technicznych. To również nieprawda - prawidłowo odpowietrzony filtr zewnętrzny jest niemal bezgłośny (warto zasięgnąć języka w sieci, które marki są najcichsze). Świetlówki, zasilane za pośrednictwem układów elektronicznych - nie buczą. Jeżeli komuś przeszkadza odgłos płynącej wody wywołany np. deszczownią - można ją schować pod powierzchnię i uczynić zbiornik zupełnie bezgłośnym. Wielu akwarystów ma swoje szkła w sypialniach..

Ryby trzeba karmić robalami.. To obrzydliwe! Też nie. Wielu akwarystów jest wręcz zdania, że lepiej ich wspomnianymi robalami nie karmić, bo zwiększa to prawdopodobieństwo chorób. Żyjemy w dobie dużej konkurencji na rynku, więc ilość pasz suchych dla ryb jest ogromna, większość z nich jest również bardzo estetycznie pakowana, bo przecież kupuje się oczami.. Ma nie być robali? To nie problem.

A co zrobimy z akwarium w wakacje? Nic nie trzeba będzie z nim robić. Prawidłowo podłączone urządzenia techniczne zapewniają filtrację , oświetlenie, grzanie także wtedy, gdy nie ma nas w domu. Dobrze odżywione ryby wytrzymują bez problemu tygodniową głodówkę. Istnieją także karmniki automatyczne na suchą karmę, więc problem zagłodzenia zwierząt nie istnieje. Jest dużo łatwiej z akwarium niż z psem czy kotem, które trzeba zabrać ze sobą lub na czas wyjazdu oddać komuś do opieki. Łatwiej nawet niż z kwiatkami w doniczkach, które wymagają podlewania.

Widząc, że argumenty rodzicom się kończą, warto przejść do kontrataku - niech oni zaczną się bronić /> Ile mądrzejsze staje się dziecko, odpowiedzialnie zajmujące się akwarium. Cała wiedza o zachowaniach zwierząt, o chemii wody, zasadzie działania urządzeń technicznych stosowanych w akwarium - wszystko to może zaprocentować w szkole. Zamiast spędzać czas nudząc się przed telewizorem czy z kolesiami w bramie można usiąść razem przed akwarium. Rodzice, nawet Ci najbardziej niechętni, z biegiem czasu sami spędzają tam coraz więcej czasu, meldując o tym, co zauważyli, że jakaś ryba gania inną, często wciskając w ręce parę złoty (bo kiedyś chciałeś jeszcze kupić..). Umiejętnie zarażając swoich "starych" okaże się nagle, że wcale nie jesteś jedynym akwarystą w domu, a ilość szkła rośnie w zastraszającym tempie.

Czego Ci życzę

Autorzy:
Pomysłodawcy w kolejności alfabetycznej: Jacekns, Kamyllo2, Mike, Mesiek, Nemi, Rafal, Tratox.
Pomysły zebrał i spisał Rafał Wasiak.

 

{mos_fb_discuss:27}

{visualrecommend}

Ważne
  • Osoby, którym padła dorosła pawiooka o w miarę proporcjonalnej budowie,  proszone są o zrobienie jej zdjęcia i umieszczenie zapakowanej w torebkę ryby (koniecznie w pozycji wyprostowanej!) w zamrażalniku. Następnie proszę o skontaktowanie się z administratorem.
  • Portal pawiookie.pl poszukuje osób biegle posługujących się jednym z języków: angielskim, niemieckim lub też rosyjskim, w celu przetłumaczenia treści artykułów. Osoby chętne do pomocy proszone są o skontaktowanie się z administratorem.